- Czy AI Act ogranicza wykorzystanie sztucznej inteligencji w marketingu i brandingu?
- Co zmieniło się dla marek od 2 sierpnia 2026 roku?
- Kiedy materiał wygenerowany przez AI wymaga dodatkowej transparentności?
- Dlaczego brak dokumentacji procesu AI może być większym problemem niż samo użycie narzędzia?
- Jak wygląda kwestia praw autorskich przy materiałach tworzonych z pomocą AI?
- Co warto sprawdzić przy współpracy z agencją, freelancerem lub studiem projektowym?
- Jak odpowiedzialnie wykorzystywać AI w brandingu i projektowaniu opakowań?
- Dlaczego AI powinna być narzędziem wspierającym proces, a nie autorem marki?
AI Act nie zakazuje AI w marketingu. Ustawia ramy odpowiedzialnego użycia
Sztuczna inteligencja weszła do brandingu i marketingu szybciej niż procedury, które powinny jej towarzyszyć. AI pomaga dziś przy researchu, tekstach, moodboardach, wizualizacjach, koncepcjach kampanii i pierwszych kierunkach graficznych. Problem zaczyna się wtedy, gdy materiał przygotowany z pomocą AI przestaje być roboczą inspiracją, a staje się elementem realnej marki: landing page’a, etykiety, kampanii, brandbooka albo identyfikacji wizualnej.
Od 2 sierpnia 2026 roku obowiązki transparentności z AI Act stały się ważnym punktem odniesienia dla firm wykorzystujących sztuczną inteligencję w marketingu i komunikacji marki. Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, że w określonych sytuacjach odbiorcy powinni być informowani, że materiał został wygenerowany lub zmodyfikowany przy użyciu AI. Dla marek nie oznacza to końca pracy z AI. Oznacza natomiast konieczność lepszej kontroli nad tym, gdzie AI została użyta, w jakiej roli i co finalnie trafia do komunikacji.
AI Act nie zakazuje AI w marketingu. Ustawia ramy odpowiedzialnego użycia
AI Act, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1689, wprowadza wspólne przepisy dotyczące sztucznej inteligencji w Unii Europejskiej. Jego celem jest uporządkowanie rozwoju, wprowadzania i wykorzystywania systemów AI, przy jednoczesnym wspieraniu godnej zaufania AI oraz ochronie zdrowia, bezpieczeństwa i praw podstawowych.
Dla brand managera, dyrektora marketingu albo właściciela marki najważniejsze pytanie nie brzmi więc: „czy możemy używać AI w brandingu?”. Ważniejsze jest to, czy firma potrafi odróżnić roboczą inspirację od finalnego assetu, wskazać osobę odpowiedzialną za decyzję twórczą i opisać zasady użycia AI w pracy z agencją, freelancerem albo podwykonawcą.
AI Act od 2 sierpnia 2026 roku - co zmienia się dla marek?
Komunikat Ministerstwa Cyfryzacji wskazuje, że od 2 sierpnia 2026 roku podmioty udostępniające deepfake w rozumieniu AI Act mają obowiązek poinformować odbiorcę, że materiał został wygenerowany lub zmodyfikowany przy użyciu AI. Deepfake obejmuje realistyczne obrazy oraz treści audio lub wideo przedstawiające osoby, przedmioty, miejsca albo wydarzenia, które zostały sztucznie wygenerowane lub zmienione i mogą zostać błędnie uznane za autentyczne.
Obowiązki dotyczą także dostawców systemów generujących treści. Od tej daty powinni oni zapewnić, aby materiały dźwiękowe, wizualne, audiowizualne lub tekstowe mogły zostać rozpoznane jako wygenerowane albo zmodyfikowane przez AI, między innymi przez oznaczanie w formacie nadającym się do odczytu maszynowego.
Komisja Europejska w wytycznych dotyczących art. 50 AI Act wyjaśnia, że obowiązki transparentności dotyczą dostawców i podmiotów stosujących wybrane systemy AI, w tym systemy generatywne, interaktywne oraz deepfake’i. Sens tych obowiązków jest prosty: odbiorca powinien wiedzieć, kiedy wchodzi w interakcję z AI albo kiedy ma kontakt z treścią wygenerowaną przez AI.
To nie oznacza, że każda kreacja przygotowana z pomocą AI automatycznie staje się problemem prawnym. Marka powinna jednak ocenić kontekst: czym jest materiał, gdzie będzie publikowany, czy odbiorca może uznać go za autentyczny i kto ponosi odpowiedzialność za jego użycie w marketingu, brandingu albo projektowaniu opakowań.
Największe ryzyko dla marki: brak dokumentacji procesu AI
W praktyce największy problem wielu firm nie polega na samym użyciu AI, tylko na braku wiedzy, gdzie AI została użyta i jaki status ma materiał, który powstał w procesie.
W jednym miejscu ktoś generuje moodboard. W innym osoba tworzy wstępne warianty tekstu. Freelancer przygotowuje kierunek ilustracyjny. Zespół social media używa narzędzia do przerobienia zdjęcia. Wszystko dzieje się szybko, ale nikt nie zapisuje, które elementy były robocze, które zostały przetworzone przez człowieka, a które mają trafić do finalnej komunikacji.
Dopóki mówimy o materiałach wewnętrznych, ryzyko jest mniejsze. Kiedy jednak materiał trafia na landing page, do kampanii, na etykietę, do brandbooka albo staje się bazą identyfikacji wizualnej, firma powinna wiedzieć, co stworzył człowiek, co wygenerował system AI, czy umowa przenosi prawa do pracy projektanta i czy cały proces da się później odtworzyć.
AI, prawa autorskie i wkład człowieka
W kontekście prawa autorskiego trzeba unikać prostych skrótów. U.S. Copyright Office wskazał w raporcie dotyczącym AI, że outputy generatywnej AI mogą być chronione prawem autorskim tylko wtedy, gdy człowiek określił wystarczające elementy ekspresyjne. Sam prompt nie wystarcza, ale użycie AI jako narzędzia pomocniczego albo włączenie materiału AI do większej pracy stworzonej przez człowieka nie wyklucza ochrony.
Bezpieczniej nie pisać więc, że „firma nie ma praw do grafiki z AI”. To zbyt duże uproszczenie. Lepszy wniosek brzmi: jeśli kluczowy element marki powstał wyłącznie jako automatyczny output generatora, bez jasnego wkładu twórczego człowieka i bez dokumentacji procesu, firma może mieć trudność z wykazaniem bezpieczeństwa prawnego tego zasobu.
AI w brandingu i projektowaniu opakowań – co powinna sprawdzić marka?
Umowy
Jeżeli agencja, freelancer albo studio projektowe korzysta z narzędzi AI, warto jasno określić, czy AI jest dopuszczalna, na jakim etapie i w jakiej roli. Inaczej wygląda użycie AI do wstępnej inspiracji, a inaczej wykorzystanie wygenerowanego obrazu jako finalnego elementu identyfikacji.
Dokumentacja procesu
Marka powinna wiedzieć, co było materiałem roboczym, co stworzył projektant, jakie decyzje podjął człowiek i co finalnie trafiło do wdrożenia. To szczególnie ważne przy brandingu, projektowaniu opakowań, ilustracjach, key visualach i materiałach sprzedażowych.
Transparentność
Jeśli marka wykorzystuje syntetyczne, realistyczne obrazy w komunikacji, powinna sprawdzić, czy dany materiał nie mieści się w obowiązkach informacyjnych opisanych w AI Act i komunikacie Ministerstwa Cyfryzacji. Dotyczy to zwłaszcza treści mogących zostać odebranych jako autentyczne obrazy osób, przedmiotów, miejsc albo wydarzeń.
Kontrola redakcyjna i odpowiedzialność
Ministerstwo Cyfryzacji wskazuje, że obowiązek informacyjny dotyczący tekstów publikowanych w celu informowania społeczeństwa o sprawach interesu publicznego nie ma zastosowania, jeśli treści wygenerowane przez AI zostały poddane przeglądowi człowieka lub kontroli redakcyjnej, a odpowiedzialność redakcyjną ponosi osoba fizyczna lub prawna. Dla marki oznacza to, że sam fakt użycia narzędzia nie jest najważniejszy. Ważne jest to, kto sprawdził materiał, kto go zatwierdził i kto bierze odpowiedzialność za publikację.
AI jako narzędzie w brandingu, nie autor marki
Dla Tango temat AI Actu nie jest wyłącznie tematem prawnym. To także temat odpowiedzialności za proces. Silna marka nie powstaje z jednego efektownego obrazu. Powstaje z decyzji: strategicznych, projektowych, językowych, produkcyjnych i biznesowych.
AI może pomóc w eksploracji, przyspieszyć pierwsze warianty, uporządkować inspiracje albo sprawdzić kierunki kreatywne. Nie powinna jednak zastępować myślenia o tym, co marka ma znaczyć, jak ma działać na rynku i za co później odpowiada firma.
Podsumowanie
AI Act nie powinien wywoływać paniki wśród marek. Powinien raczej uruchomić porządkowanie procesów: od inspiracji, przez projekt, po finalne wdrożenie. Marka powinna wiedzieć, gdzie AI została użyta, co zostało opracowane przez człowieka i kto odpowiada za finalny efekt w komunikacji, identyfikacji wizualnej albo projektowaniu opakowań.
Ten tekst nie jest poradą prawną. Przy konkretnych wdrożeniach, zwłaszcza dotyczących praw autorskich, znaków towarowych, obowiązków informacyjnych albo komunikacji konsumenckiej, warto skonsultować proces z prawnikiem specjalizującym się w IP, nowych technologiach lub regulacjach konsumenckich.
Jeżeli planujesz rebranding, nową linię opakowań albo chcesz uporządkować sposób korzystania z AI w procesie kreatywnym, porozmawiajmy. W Tango pomagamy spojrzeć na markę nie tylko od strony wizualnej, ale też strategicznej, biznesowej i wdrożeniowej.

